„Z wielką przykrością pragniemy poinformować o odwołaniu Konkursu Piosenki Eurowizji 2020 w Rotterdamie”

18 marca 2020 o 14:24 czasu środkowoeuropejskiego ogłoszono jedną z najtrudniejszych decyzji w historii konkursu. Oto pierwszy raz w jego ponad sześćdziesięcioletniej historii został on odwołany. Z perspektywy czasu widzimy, że nie dało się zdecydować inaczej. Poniżej pełne oświadczenie, które dokładnie rok temu złamało tysiące serc:

Przez dwanaście miesięcy zdarzyło się naprawdę wiele, także w świecie eurowizyjnym. 16 maja, w dniu na który planowano finał konkursu, cała Europa połączyła się podczas tzw. Światła dla Europy. Dwugodzinny koncert miał uhonorować artystów, którym pandemia zabrała możliwość wzięcia udziału w największym muzycznym show na świecie. Niestety, nie wszyscy dostali drugą szansę w roku następnym, w tym reprezentantka Polski – Alicja Szemplińska. 

26 czerwca na platformie Netflix swoją premierę miał film komediowy Eurovision Song Contest: The Story of Fire Saga. Amerykańska produkcja miała mieć swoją premierę w maju (tak by zbiec się z konkursem), ale z oczywistych względów nie miało to sensu. Od wielu lat wskazuje się, że amerykański rynek może być przyszłym celem ekspansji decydentów eurowizyjnych – chociażby z uwagi na zbieżność kulturową. 7 sierpnia zdecydowano, że w 2021 swój debiut będzie mieć amerykańska wersja konkursu. Jego przyszłość stoi jednak pod ogromnym znakiem zapytania.

W 2019 w Gliwicach zorganizowaliśmy najlepszą w historii Eurowizję Junior, co zwieńczyło nasze drugie z rzędu zwycięstwo. Z uwagi na pandemię nie dało się jednak zorganizować konkursu w sposób normalny. Nie chcąc jednak doprowadzić do odwołania, udało się stworzyć widowisko, które w być może niewielkim ale jednak stopniu zaspokoiło pragnienia zarówno nadawców jak i widzów. 18. Konkurs Piosenki Eurowizji Junior zakończył się zwycięstwem Francji, i to tam przeniesie się teraz konkurs.

Pierwszy kwartał tego roku tradycyjnie upłynął pod znakiem sezonu preselekcyjnego. Mimo obaw, udało się przeprowadzić kilka naprawdę interesujących wydarzeń – w zdecydowanej większości przy bardzo ograniczonej lub całkowitym braku widowni. Na wyróżnienie z pewnością zasługują Norwedzy i Szwedzi, których selekcje nie odbiegały pod względem poziomu. Czas pandemii stał się też idealnym miejscem na eksperymenty scenografów preselekcji. Sceny (chociażby ta z Melodifestivalen) dzięki braku konieczności zapewnienia dobrej widoczności dla zgromadzonych w arenie widzów, mogły pozwolić sobie na takie eksperymenty jak sceny głębokie nawet na kilkanaście metrów, co w telewizyjnym obrazku wygląda świetnie.

Trwają przygotowania do Konkursu Piosenki Eurowizji 2021, któremu – co ważne – nie grozi już odwołanie. Przygotowane zostały cztery warianty (najbardziej optymistyczny został już jednak odrzucony) przeprowadzenia show, i wszystko wskazuje na to, że celem ekipy przygotowawczej jest wariant B. To oznacza przede wszystkim obecność wszystkich delegacji w Rotterdamie, ale także możliwy jest udział jakiejś części publiczności w arenie. Jak będzie rzeczywiście? Dowiemy się już w maju!

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *