Czy Doda zgłosi się do preselekcji?

Jak już każdy wie, Doda od dawna chciała reprezentować Polskę w Konkursie Eurowizji.  Niestety była omijana szerokim łukiem, przez komisję czy nawet władze TVP! Chodzą plotki nawet o braku wstępu Dody do siedziby TVP. Od październiku 2014 roku zaczęły pojawiać się wiadomości o wyjeździe Doroty na Eurowizję. Na facebooku pojawiała się grupa wsparcia dla Dody “Doda na Eurowizje” do tej pory ma ok. 12 000 polubień. W styczniu plotki nabrały tempa, gdy wydała wtedy i promowała kawałek “Riotka”, twierdziła nawet, że prowadziła rozmowy na temat reprezentowania Polski na Eurowizji. Nagrała anglojęzyczną wersję “Riotki” – “Not Over You” Gdzie na dwa dni przed oficjalnym ogłoszeniem TVP kto ma jechać, dodała ja na własny kanał. Gdzie napisała w tytule “Eurovsion 2015 Poland”. Ostatecznie została wybrana Monika Kuszyńska.

Podczas tych plotek, których sama nie dementowała, bardzo zfc1e9f2de7cb93caca4c51c90b9e454212168bfbostała wypromowana u nas w kraju jak i na scenie międzynarodowej. Wiele pisano o niej za granica w Portugalii, Belgii, Niemczech, Asturii, Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Włochach. Jej kawałek był również grany w Holenderskim radio.

Czy Dorota jest dobrym kandydatem reprezentowania naszego kraju Eurowizji? Według oczywiście fanów, artystów, tak! Wielu artystów tj. Cleo, Maryla Rodowicz, Kasia Popowska, Marcin Mroziński i wielu innych typuje właśnie Dodę. Wymieniają u niej mocny głos, barwną osobowość, jednogłośnie mówią średnim akcencie angielskiego, który powinna szlifować!

Dorota interesuje się ESC, często się o niej dobrze wypowiada w rożnych wywiadach, zawsze ogląda i kibicuje naszym reprezentantom. Zdjęcie po prawej, które opublikowała na sowim oficjalnym FAN PAGU, zachęcała do oglądania i jednoczenia się Polonii i oddana głosu na naszych rodaków.  Teraz ma szansę, żeby zgłosić swoją kandydaturę do siedziby TVP, ma jeszcze trochę czasu, tylko żeby nie obudziła się za późno i miarę szybko dostarczyła swoje dokumentny oraz oczywiście dobry kawałek. Trzymamy kciuki.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *