Drugi dzień prób w Kijowie za nami!

Za nami drugi dzień prób do 62. Konkursu Piosenki Eurowizji organizowanego na Ukrainie w Kijowie. Na scenie ćwiczyli dzisiaj uczestnicy II połowy, I półfinału, który już za tydzień! Opisy występów urozmaicone krótkimi opiniami. Sprawdźcie kto dzisiaj wystąpił!

Jako pierwsza na scenie z piosenką This Is Love zaprezentowała się reprezentanta Grecji – Demy. Wokalistka pojawia się w jasnym stroju, pod nią znajduje się mini-basen z wodą w której tańczą pół-nadzy tancerze. Demy w trakcie utworu podnosi się na ruchomej platformie. Wizualizacje to głównie motywy wody, deszczu, a pod koniec utworu hologram wodospadu. Zdecydowanie na scenie dużo się dzieje, co może przyciągnąć uwagęo widza, jednak jest to typowo eurowizyjna propozycja, prezentacja także.

Jako druga na scenie z piosenką Flashlight pojawił się nasza reprezentantka Kasia Moś! Po raz kolejny nie trzeba obawiać się o warunki wokalne naszego reprezentanta. Kasia występuje w białej sukni, obok niej jej brat – Mateusz ubrany także na biało. Wizualizacje są ciemno-niebieskie z motywami gwiazd i chmur. W trakcie jednego z refrenów pojawiają się ptaki, które jakby wylatywały zza pleców wokalistki. Gwiazdy tworzą kształty różnych zwierząt, a później (pod koniec występu) tworzą napis “FREEDOM”. Wokół napisu pojawia się to samo słowo, tyle, że w innych językach. Pod koniec utwory uruchomiona jest maszyna do wiatru, która rozwiewa włosy naszej reprezentantki. Myślę, że jest to najlepsza Polska prezentacja na Eurowizji. Widać staranie naszej ekipy. Brakuje mi dymu na początku. Uważam, że pasowałby idealnie.

Zaraz po występie Kasi na scenie pojawili się reprezentanci Mołdawii – Sunstroke Project, którzy wykonali skoczy utwór Hey Mamma!. Występ bardzo zbliżony do tego z preselekcji O Melodi Pentru Europa! Wizualizacje są czarno-białe, członkowie zespołu i trzy chórzystki wykonują swój charakterystyczny układ. W porównaniu z występem z selekcji, jedyną zauważalną zmianą jest nakrycie głowy samych chórzystek. Nie mają one na sobie już welonów, a czarne kapelusze. Dobry, porywających, może trochę zabawny występ. Widzom powinno się spodobać, jury raczej nie.

Po energetycznej Mołdawii przyszedł czas na reprezentantkę Islandii – Svalę! Wizualizacje, strój, światła i choreografia zostały całkowicie zmienione w porównaniu do prezentacji znanej z Söngvakeppnin. Wokalistka jest na scenie sama, ubrana w biały, długi strój. Spodnie w kwiaty. Na głowie (kojarzą się pewnie widzom z Polski) dwa uplecione koki. Wokalnie bardzo dobrze, na ekranie pastelowe wizualizacje, kryształy lodu. Prezentacja z preselekcji była moim zdaniem dużo lepsza, ale cóż.

Jako kolejni na scenie  nasi sąsiedzi – Czechy i ich reprezentantka Martina Bárta z balladą My Turn. Występ zaczyna się na siedząco. Wokalistka ubrana jest w złoty strój. Wizualizacje zmieniają się z granatowych na początku piosenki do różowych pod koniec. W tle także półnagie postacie znane z teledysku. Wokalnie jest dobrze, utwór pozbawiony pirotechniki i innych efektów specjalnych. Spokojna piosenka wraz z spokojną, stonowaną w barwach prezentacją. Wszystko ze sobą współgra znakomicie, jednak myślę, że finał bez Czech w tym roku, albo inaczej mówiąc Czechy bez finału.

Po Czechach na scenie pierwszy dzisiaj solowy wokalista, czyli reprezentant Cypru – Hovig. Wokalista pojawia się z dwoma tancerzami. W prezentacji piosenki Gravity pojawia się wiele efektów. Piosenkarz chodzi po linkach wyświetlonych na podłodze, a pod koniec występu kładzie się na niej, a wokół niego pojawiają się niebieskie wizualizacje. Nie wiemy jak wygląda to w obrazku, ale być może jest tego za dużo.

Jako przedostatnia na scenie w Kijowie pojawiła się dzisiaj ekipa z Armenii. Artsvik wokalnie wypadła bardzo dobrze. Prawdopodobnie nie wystąpiła w swoim stroju. Kolory wizualizacji podczas Fly With Me są różowe, na scenie towarzyszą wokalistce dwie tancerki. W tle pojawią się także różne orientalne wzory, które doskonale pasują do utworu. Jak to z Armenią bywa efektów specjalnych nie brakuje. Scena spowita dymem, pojawią się też pirotechnika, zapewne w kulminacyjnym momencie utworu.

Następny według kolejności był Omar Naber – reprezentanta Słowenii. Prezentacja do On My Way jest inna niż ta, którą znamy z preselekcji EMA. Wokalista jest na scenie sam, ubrany w błyszczący garnitur. Bardzo dobrze użyty jest “żyrandol”, który go otacza. Wizualizacje to głównie ciemno niebieskie i ciemno granatowe. Cała prezentacja pomaga utworami, jednak uważam, że brak awansu jest pewny.

Drugi dzień prób na Ukrainie zamknęła grupa Triana Park z Łotwy. Prezentacje Line bardzo podoba do tych z preselekcji Supernova. Wokalnie średnio, wokalistka jeszcze bez stroju scenicznego. Na scenie znajduje się cały zespół. Prezentacja jest dynamiczna, z neonowymi elementami. Sądzę, że Łotwa po raz kolejny awansuje, bowiem prezentacja i piosenka jest dynamiczna, zwraca uwagę widza, wyróżnia się.

Według portalu esctoday.com, którzy przeprowadzili swoje głosowanie z dzisiejszych prób, najlepiej wypadła Artsvik z Armenii. Polska zajęła 6. miejsce – za Grecją i przed Słowenią.

Jakie są Wasze typy? Który z dzisiejszych występów podobał się Wam najbardziej? Jak podoba się Wam tegoroczna oprawa sceniczna?
Zapraszamy do komentowania i aktywnej dyskusji 🙂

Już jutro odbędą się kolejne próby w Kijowie. Na scenie uczestnicy I połowy, II półfinału, czyli reprezentanci Serbii, Austrii, Macedonii, Malty, Rumunii, Holandii, Węgier, Danii oraz Irlandii.

Przypominamy najważniejsze daty:

I półfinał – 9.05
II półfinał – 11.05
FINAŁ – 13.05

(źródło: esctoday.com; youtube.com)

Facebook Comments

Share This:

AuthorTimur Wesołowski

Jestem Timur. Cóż za niespotykane imię ;) Mam 17 lat, mieszkam w Gdańsku. Eurowizją interesuję się od 2014/2015 roku (żałuję, że nie dłużej). Moje ulubione piosenki z Konkursu to m.in. "1944", "LoveWave", "Weil's da guat got", "Suus", "Midninght Gold", "Flashlight", ''Bones'', "Skeletons", czy "Undo". Oprócz Eurowizji interesuję się geografią, kulturą i zwyczajami poszczególnych państw. Zagłębiam też tajemnice Islandii, gdzie chciałbym w przyszłości zamieszkać. W redakcji INFE POLAND jestem od grudnia 2016 roku i nie zamierzam zbyt prędko się z nią żegnać.