Wywiad z Alanem Cyprysiakiem. WOKALISTA POTWIERDZA ZGŁOSZENIE DO KRAJOWYCH ELIMINACJI

Alan Cyprysiak to wokalista, uczestnik 5 edycji The Voice of Poland. Za pośrednictwem naszego portalu poinformował fanów o zgłoszeniu do Krajowych Eliminacji z solową wersją piosenki Can’t Stop Loving You, która obecnie jest w przgotowaniu. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z artystą!

Bartłomiej ChodynaKiedy zaczęła się Twoja przygoda ze śpiewaniem?

Alan Cyprysiak: Moja przygoda zaczęła się całkiem standardowo. Odkąd pamiętam głównie przeze mnie w domu było głośno. Rodzice nadal mają nagrania, na których to, będąc zaledwie kilkulatkiem, chodziłem po domu i śpiewałem z balonem w ręce. Gdy byłem już trochę starszy, zostałem zauważony na lekcjach muzyki i tak oto, po krótkim czasie zaśpiewałem swój pierwszy apel szkolny.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się śpiewać?

AC: Poprzez muzykę mogłem plastycznie zmieniać swój nastrój, wpływać na to, jak się czuję.
Kiedy potrzebowałem szczęścia, puszczałem „Umbrellę” i serotonina uwalniała się w lawinowych dawkach. Kiedy chciałem, by w mojej głowie zawiało nostalgią, puszczałem którąś z piosenek Coldplay’a i pogrążałem się w marzeniach. Bez muzyki świat był często płaski, papierowy. Dopiero melodie wnosiły zupełnie nową jakość do mojego życia. Dlatego zapragnąłem nierozerwalnie związać się z muzyką.

Jak wyglądał Twój pierwszy występ przed publiką?

AC: Jeżeli chodzi o totalny początek, któregoś dnia podszedłem do wychowawczyni przed rozpoczęciem lekcji i po prostu powiedziałem, że chcę coś wszystkim zaśpiewać. Wychowawczyni się zgodziła, ja stanąłem na środku i zaśpiewałem piosenkę tytułową z „Aparatki”, bajki która leciała kiedyś na nieistniejącym już kanale dla dzieci. W trakcie śpiewania nie dostałem długopisem, więc musiało być nieźle, ale jak widać mój gust muzyczny był w tamtych czasach jeszcze na etapie „Uczę się”

Interesowałeś się Eurowizją wcześniej? Jakie utwory są Twoje ulubione?

AC: Eurowizją interesuję się od roku 2009 Usłyszałem wtedy po raz pierwszy wykonanie „Fairytale” Alexandra Rybaka, w którym od razu się zakochałem. Rytuał oglądania rozpocząłem rok później. Moimi ulubionymi utworami są bez wątpienia wspomniane wcześniej „Fairytale”, „C’est Ma Vie”, które śpiewała Ewelina Sasenko, „Feel The Passion (Aurelia Grace), „Love Kills” (Roberto Bellarosa) „Euphoria” (Loreen) ahhh… jest tego strasznie dużo. Z ostatniej Eurowizji na pewno będą to „Can’t Go On” (Robin Bengtsson), „Historyja Majho Zyccia” (Naviband), oczywiście „Beautiful Mess” (Kristian Kostov) i wygrana Portugalia z „Amar Pelos Dois (Salvador Sobral). Z każdego roku jest wiele piosenek, które poszerzają moją ulubioną playlistę, także mógłbym wymieniać godzinami.

Co skłoniło Cię do zgłoszenia piosenki do Krajowych Eliminacji?

AC: Odkąd stałem się fanem Eurowizji, moim marzeniem było znaleźć się na niej w roli reprezentanta naszego kraju. Jest to niezmierny zaszczyt, którego chciałbym dostąpić. Udział w Eurowizji to też świetna okazja do tego, by pokazać się nie tylko polakom, ale i prawie całemu światu.

Dlaczego akurat Can’t Stop Loving you? Co chciałbyś powiedzieć tym utworem Europie?

Utwór opowiada o trudnym uczuciu. Miłości, w której brak jest jednak porozumienia. Dwójce ludzi, która w natłoku codzienności zgubiła w tej relacji siebie. Pomimo tego nie mogą przestać się kochać i wierzą, że z wzajemną pomocą i wiarą, wrócą w swoje ramiona.
Na drodze do miłości często staje wiele przeszkód, wystarczy jednak wierzyć i chcieć kochać, a miłość przezwycięży każdą przeszkodę.

Czego oczekujesz od występu na Eurowizji?

AC: Żeby czegoś oczekiwać, musiałbym najpierw przejść przez Krajowe Eliminacje. Niczego nie oczekuję. Na ten moment chciałbym czerpać jak najwięcej radości z występu na Krajowych Eliminacjach. Jeśli napisane przeze mnie „Can’t Stop Loving You” się do nich zakwalifikuje, będzie to już ogromne wyróżnienie.

Brałeś udział w programie The Voice, a Twoją pierwsza trenerką była Edyta Górniak, która zajęła 2 miejsce na Eurowizji. Jak współpraca z artystką pomogła Ci w Twoim życiu artystycznym? 

AC: Edyta na pewno dodała mi trochę pewności siebie. Uświadomiła też, że mam dużo walorów w głosie, których wcześniej nie wykorzystywałem. Otrzymałem wiele pozytywnych słów, które z ust takiej osoby jak Edyta Górniak mogą zmienić sposób postrzegania siebie jako artysty.

Twoja EP-ka zawiera w sobie wiele stylów muzycznych. A jaki jest Twój? Wiesz w jakim kierunku będziesz szedł dalej? 

W tworzeniu epki pomagało mi wielu artystów tworzących odrębne gatunki muzyczne. Poprzez „Deltę” chciałem pokazać różnorodność. W duszy gra mi wiele dźwięków i ciężko byłoby sklasyfikować mój gust muzyczny tylko do jednego z nich. Mój styl jest po prostu moim stylem. Mieszanką popowej komercji, z nutą elektroniki, rnb i… wielu wielu innych. W głowie siedzi mi milion pomysłów, ale gdy tylko pojawi się bodziec, który skłoni mnie do stworzenia albumu o bardziej stonowanej tematyce, na pewno to zrobię.

Nie da się ukryć, że Delta to album w którym znajdują się kawałki wrażliwe, chłopaka, który tęskni. Są ujmujące i poruszające. Czy utwory to rodzaj terapii dla Ciebie? Jak mogą interpretować to Twoi słuchacze?

Muzyka jest dla mnie terapią samą w sobie. Teksty, które piszę, to moje prawdziwe emocje, myśli, które nie pozwalały mi zasnąć, żyć, czasami były tak intensywne, że wylewały się poprzez łzy i słowa na papier. Jestem człowiekiem wrażliwym, przeżywam emocje w sposób często zbyt intensywny i muzyka w pewien sposób pozwala mi sobie z nimi poradzić. Mam nadzieję, że poprzez moje utwory słuchacze odnajdą w nich także ujście swoich emocji, znajdą ulgę, ukojenie, szczęście.  

Na Twoim blogu można przeczytać, że jedną z muzycznych inspiracjji jest Kimbra. Kto jeszcze? 

Moją inspiracją jest też na pewno Ariana Grande. Jej wokal, sposób w jaki interpretuje piosenki, harmonia zawarta w jej utworach sprawia, że tracę kości i rozpływam się na podłodze. Co prawda w dużej części za jej „kształt” odpowiada sztab ludzi, ale jak widać, robią robotę. Ostatnio zapałałem miłością do Frankmusik’a. Chłopak ma świetny wokal, świetne pomysły i świetne utwory. Dla fanów dobrej elektronicznej muzyki jak znalazł. Przyjaciele śmieją się, że na podglądzie aktualnie słuchanych przez mnie kawałków na Spotify, ostatnimi czasy widać tylko jego… no i czasem mnie haha Poza tym są też Iona Lee (głównie jej projekt iamamiwhoami), Grimes i wiele innych.

Gdybyś miał podać swoje TOP3 utworów wszechczasów byłyby to…
Despacito… żart. Z tym TOP3 wszech czasów przesadziłeś. Musiałbym chyba spędzić kilka miesięcy, by przypomnieć sobie wszystkie zasłyszane kawałki, wybrać najlepsze i ustawić w szeregu. Na ten moment do mojej głowy nie przychodzi żaden, który zyskałby miano top, aczkolwiek podam 3 utwory, które emocjonalnie kiedyś mocno mnie poruszyły, nie tyle nawet warstwą tekstową, co dźwiękową.
Coldplay – Life in Technicolor II
Kimbra  Love in High Places
iamamiwhoami – Chasing Kites

Jakie są Twoje pasje poza muzyką? 

Podróże, w których od kilku lat się realizuję. Byłem już w prawie 20-stu krajach. Jest w tym duża część Europy, ale i nie tylko, ponieważ w tym roku odwiedziłem także Indie oraz Jordanię. Jestem też maniakiem technologicznym. Interesuje mnie prawie wszystko, co związane jest z elektroniczną rozrywką, kocham gry komputerowe, smartphone’y, a w weekendowym planie mojego dnia nie może zabraknąć czasu zarezerwowanego na zabawę w goglach vr. Poza tym interesuję się medytacją i uprawiam jogę.

Jaka jest według Ciebie najważniejsza wartość w życiu?

Umiejętność bycia szczęśliwym bez względu na okoliczności. Ludzie myślą, że jeśli będą mieli to, czy tamto, w końcu będą szczęśliwi. Dają sobie prawo do bycia szczęśliwymi kiedyś. Może, kiedy dana rzecz pojawi się na ich drodze, albo dane marzenie się spełni, osiągną radość, ale tylko na chwilę. Umysł od razu przełączy się wtedy na inny cel i znowu będziemy czuć się smutni i niezaspokojeni. Najważniejszą więc wartością jest czerpanie szczęścia z chwili obecnej, docenianie wszystkiego, co w naszym życiu przytrafia się TERAZ a nie kiedyś.
Wszystko dzieje się w naszych głowach i jeżeli pojmiemy schemat działania naszego mózgu, możemy zmienić zupełnie sposób patrzenia na otaczający nas świat oraz okiełznać mechanizmy nami rządzące.

Wspomniałeś, że lubisz podróżować. Dokąd wybierzesz/ wybrałeś się na podróż życia? i dlaczego? 

Kilka ze swoich życiowych podróży już przeżyłem. Zabrzmi to śmiesznie, ale pierwszą była podróż do DisneyLandu w Paryżu. Jako mały chłopiec zawsze marzyłem o tym, by się tam znaleźć. Udało mi się to co prawda dopiero rok temu, ale nie powstrzymało mnie od tego, by uronić łzy szczęścia i znowu powrócić do czasów swojego dzieciństwa.
Kolejną była wyprawa do ośrodka medytacyjnego w Indiach, gdzie przez ponad tydzień medytowałem po kilka godzin dziennie i odkrywałem siebie, swoje ciało oraz umysł.

Twoje największe marzenie? 

Spełnienie w karierze wokalnej oraz bycie docenionym jako artysta.

Chciałbyś powiedzieć coś fanom Eurowizji?

Nadchodzi dla Was jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku. Bawcie się dobrze i kierując serduchem wybierzcie godnego reprezentanta naszego kraju!  

Alan Cyprysiak dla INFE Poland

TYLKO U NAS! Alan Cyprysiak potwierdza swoje zgłoszenie do Krajowych Eliminacji! Przeczytajcie wywiad z Alanem na naszej stronie!

Gepostet von INFE Poland – Eurowizja am Samstag, 13. Januar 2018

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *