Kto do Lizbony: Happy Prince – „Don’t Let Go”

Przedstawiamy Wam kolejnych uczestników tegorocznych preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji. Mowa dziś o Jakubie Prachowski, oraz Tomku  Stawarz – ich spotkanie po wielu latach, w połączeniu z doświadczeniem muzycznym i producenckim, pozwoliło podejść profesionalniej do muzyki, dzięki temu zrodził się nowy projekt pod nazwą “Happy Prince“. Już w krótce ukaże się ich pierwszy wspólny album, który – mam nadzieję – podbije polski rynek fonograficzny. Ich pierwszym singlem jest właśnie propozycja którą zgłosili do Krajowych Eliminacji, pod nazwą „Don’t Let Go”. Co na ich temat wiemy? Niestety nie zbyt wiele. Okazauje się, iż Jakub był przez kilka lat wokalistą w zespole Eden Express, z któremu udało się wygrać w konkursie na najlepszy zespół rockowy w Polsce „39 i pół decybela ponad normę” w 2009 r. Dodatkowo Eden Express zadebiutował na 50-tym Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 2013 r.  Rok wcześniej otwierał Baltyk Festiwal 2012. 

https://www.youtube.com/watch?v=hYa426FlhAE

Grupa miała za sobą również występy na Sopot TOPtrendy Festiwal, w programie Kuby Wojewódzkiego. Jakub jest laureatem Międzynarodowego Festiwalu Carpathia w latach 2011, 2012, 2013 oraz zdobywcą Grand Prix 2015. Tomasz Stawarz to muzyk związany z przemyską sceną rockową i jazzową. Od najmłodszych lat kształcił swój warsztat z przemyskimi zespołami. Współpracował z rzeszowskim zespołem Haratacze. Po wyjeździe z Polski związał się na dwa lata z The Pakt i wraz z nimi nagrał singiel. W latach 2009-2017 współpracował z brytyjskim zespołem After The Ice, z którym nagrał E-pkę „Commence”, oraz Thick Snow Magic. Zespół koncertował w całej Europie, a jednym z ważniejszych występów był udział w prestiżowym South by West Festival w Austin w Texasie. Jest perkusistą, ale bardzo dobrze radzi sobie również na innych instrumentach. Uwielbia komponować i aranżować..

Tegoroczny powrót dwójki przyjacioł z singielem „Don’t Let Go”,mimo nieprzychylnych opini krytyków, będzie walczył o miano reprezentanta polski podczas 63. Konkursu Piosenki Eurowizji w Lizbonie. Teledysk do piosenki powstał w Hotelu Bellotto, gdzie w tle zobaczyć możemy parę tancerzy z Grupy Tanecznej NEXT Barańskiego.

Jak zawsze poniżej przedstawiamy opinie naszej redakcji. Powiedzcie nam co sami sądzicie o zespole Happy Prince, czy słusznie pojawili się w stawce KE? Jak myślicie czy mają szanse zawojować Europę w Lizbonie? Serdecznie zapraszamy do aktywnej dyskusji.

Paulina P. 

Mam mieszane uczucia do tej piosenki. Z jednej strony ma swój klimat, ale jakby czegoś brakowało. Mimo wszystko uważam, że jest to w miarę porządna propozycja, choć słyszeliśmy kilka lepszych.
Ocena: 6/10

Paulina Ś

O Happy Prince nie będę się rozpisywać bo w sumie nie ma o czym. Mocno przeciętna ballada, mogło być lepiej. Klip zdecydowanie lepszy niż piosenka
Ocena: 6/10

Bartek: 

Happy prince- bardzo porządny utwór- ma swój klimat troche oldschoolowy, ale nie jest to “słabe i stare” ale szlachetnie wzbogacone o brzmienie doświadczenia. Trochę sting, troche hurts 🙂. Uważam, że jest to jedna z lepszych propozycji w tym roku
Ocena: 9,5/10

Darek: 

Piosenka mi się podoba, szczególnie wokal Jakuba. Jednak jest to ballada i mimo wszystko pozostaje takie poczucie, że czegoś brakuje. Podejrzewam, że KE traktują jako niezłą promocję na swój powrót jednak czy uda im się wygrać? Obawiam się że nie 🙂
Ocena 7,5/10

Tomasz: 

Piosenka w wyrafinowanym klimacie. Rzeklbym hipnotyzującym. Dość ciekawy wokal, jednak to nie każdemu się może spodobać. Troszkę mi nie pasują tu te wyższe partie. Ale ogólnie mimo że propozycja nie jest najgorsza, to nie widzę jej w Lizbonie.
Ocena  7/10

 

 

źródło: onet.muzyka.pl, rzeszów.eska.pl, 

About Dariusz Fry

Mieszkam we Wrocławiu, tutaj pracuje i studiuje filologie hiszpańska. Mam 29 lat. W pełni pierwszy konkurs obejrzałem w 2000 roku! Preselekcjami innych krajów i całą oprawą konkursu zacząłem interesować się w 2011/2012 roku. Kraje które zawsze uwielbiam i trzymam za nie kciuki to m.in. Serbia, Czarnogóra, Hiszpania, Izrael, Grecja. Kocham Eurowizję za to, że jest nieprzewidywalna i dzięki niej mogę poznać wielu wspaniałych i ciekawych ludzi!

Share

Mieszkam we Wrocławiu, tutaj pracuje i studiuje filologie hiszpańska. Mam 29 lat. W pełni pierwszy konkurs obejrzałem w 2000 roku! Preselekcjami innych krajów i całą oprawą konkursu zacząłem interesować się w 2011/2012 roku. Kraje które zawsze uwielbiam i trzymam za nie kciuki to m.in. Serbia, Czarnogóra, Hiszpania, Izrael, Grecja. Kocham Eurowizję za to, że jest nieprzewidywalna i dzięki niej mogę poznać wielu wspaniałych i ciekawych ludzi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *