Droga do Sztokholmu: Armenia oraz Iveta Mukuchyan

Z bałkańskiej Albanii przenosimy się na Kaukaz! Piękny kraj o mrożącej krew w żyłach historii – Armenia! Co wniosła do Eurowizji? Co pokazała, a co dopiero pokaże? Krótka historia i zarys tegorocznej reprezentantki – Ivety Mukuchyan! Zapraszamy!

494991249
Armenia zadebiutowała w 2006 roku wraz z Andre, jego piosenka Without Your Love zdobyła 8. miejsce w finale konkursu. Szok! Debiutujące państwo i z marszu top 10? W kolejnych latach było tylko lepiej – na 9 startów tylko 3 razy nie zdobyli pierwszej dziesiątki i tylko raz nie przeszli rundy półfinałowej. Już dwa lata po debiucie nastąpiło objawienie – na scenę w Belgradzie wyszła Sirusho. Jej folkowa, rytmiczna i niesamowicie chwytliwa piosenka Qele Qele zachwyciła wszystkich i zajęła 4. miejsce w finale show, zdobywając aż 199 punktów, zdecydowany rekord punktowy Armenii. Dalej ten kaukaski kraj zaskakiwał nas kolejną folkową propozycją sióstr Arashkyan, przepiękną Evą Rivas, kiczowatą Emmy, rockowym zespołem Dorians, ale to w 2014 nastąpił kolejny przełom – AramMP3. Wokalista udowodnił, że da się awansować do finału przy pierwszej pozycji startowej w półfinale, mało tego, w finale wywalczył 4. miejsce, lecz nie pobił rekordu punktowego Sirusho, zdobył 174 punkty. Armenia co roku jest w gronie faworytów, jak będzie tym razem?

coco-31
Tym razem nie będzie inaczej! Iveta Mukuchyan ma wielkie szanse na pobicie rekordu samej Sirusho! Kim jest? Iveta urodziła się w 1986 roku w Erewaniu, jednak już w 1992 wraz z rodzicami wyprowadziła się do Niemiec. Uczęszczała tam do szkoły katolickiej w Hamburgu. W 2009 powróciła do swojej ojczyzny i wzięła udział w Hay Superstar, odpowiedniku naszego Idola. Zajęła tam 5. miejsce. W 2012 ponownie zawitała w Niemczech by wziąć udział w tamtejszej edycji The Voice. Warto było. Trafiła do teamu Xaviera Naidoo (o nim więcej w notce o Niemczech) i doszła do finału w którym zajęła 2. miejsce. Na co dzień oprócz muzyki zajmuje się również modelingiem oraz aktorstwem. W 2012 została ogłoszona najseksowniejszą Ormianką w dziejach przez magazyn El Style. W Sztokholmie zaprezentuje LoveWave, jak sobie poradzi? Bukmacherzy stawiają ją bardzo wysoko, jak ocenia ją nasza redakcja? Sprawdźcie!

iveta-mukuchyan

Kamil:

Mój zdecydowany faworyt pierwszego półfinału, mega oryginalna, chwytliwa, prezentacja na scenie może tej piosence tylko dodać. Myślę, że Ormianie w tym roku mogą być spokojni o top 5. Ocena końcowa 10/10

Rafał:

Nie, nie i jeszcze raz nie. Mnie Armenia tym nie kupiła, choć wiem, że ma wielu zwolenników. W moim mniemaniu – w “LoveWave” żaden z elementów nie składa się w spójną całość. Choć w moim top jest na szarym końcu, to jestem prawie pewien, że do finału wejdzie. Ocena końcowa 2/10

Bartek:

Cudowna świeża i tajemnicza a jednocześnie niebanalna, ryzykowny krok ale według mnie opłacalny. Świetny wokal może być tutaj kluczem. Ocena końcowa 10/10

Tomek:

Armenia ma propozycję z dość tajemniczym początkiem, który przeradza się w coś co nie do końca mi się podoba. Jednak poczekam na występ na żywo, kto wie może spotka mnie miłe zaskoczenie. Ocena końcowa 6/10

Paulina:

Armenia: To jest nowoczesna Eurowizja! Zaplanowany psychodeliczny bałagan połączony z etnicznymi instrumentami i dobrym głosem Ivety. Ocena końcowa 10/10

Matthew:

Iveta to osoba od której oczekiwałem wiele, to samo dotyczyło się “LoveWave”, obstawiałem nowoczesne rytmy i kapkę psychodeli i jak widać to się sprawdziło. Piosenka ma piękny wstęp i tym mnie urzekła. Ocena końcowa 10/10

Darek:

Naprawdę mi się podoba! “LoveWave” to jeden z moich faworytów do zwycięstwa, mam nadzieję, że będzie jak najwyżej. Czekałem na takie psychodeliczne smaczki na Eurowizji! Ocena końcowa 10/10

ŚREDNIA: 8,3

Facebook Comments

Share This: